W plebiscycie na najbardziej sympatycznego piłkarza w dziejach Piasta zająłby miejsce w ścisłej czołówce. Rozmowy z Krzysztofem Pasiutem to zawsze spora przyjemność i nie inaczej było tym razem.
Zapraszamy.
W plebiscycie na najbardziej sympatycznego piłkarza w dziejach Piasta zająłby miejsce w ścisłej czołówce. Rozmowy z Krzysztofem Pasiutem to zawsze spora przyjemność i nie inaczej było tym razem.
Zapraszamy.
Jest jednym z najlepszych strzelców w dziejach noworudzkiego Piasta, kojarzonym przez pryzmat trzecioligowej rzeczywistości lat dziewięćdziesiątych. Imponuje poczuciem humoru, dystansem i dobrą pamięcią. Nie unika odważnych sądów, zdecydowanie broniąc swych racji.
Oto Paweł Hupało, czyli popularny „Piko”.
To już ostatnia część jubileuszowych prezentacji.
Prezentujemy sylwetki dziewięciu szkoleniowców, spośród których wybrany zostanie trener 75-lecia.
Niniejszym ogłaszamy rozpoczęcie głosowania.
O szczegółach na bieżąco informował będzie administrator strony.
„ Mnie się wydaje, że wygra drużyna, która strzeli więcej bramek ” – mawiał Kazimierz Górski.
Nic prostszego, prawda? Umieszczenie piłki w prostokącie o wymiarach 2,44x7,32 to dla wielu sympatyków futbolu bułka z masłem. Czy na pewno?
Na przestrzeni dziesiątek lat bramki dla noworudzkiej drużyny zdobywali zawodnicy wybitni. Ku chwale Węglowca, Górnika, czy wreszcie Piasta radowali kibiców swą skutecznością.
W konstelacji zaprezentowanych nazwisk znajdziemy i te powszechnie znane, jak i skazane (zazwyczaj niesłusznie) na zapomnienie. To zazwyczaj oni decydowali (decydują) o obliczu zespołu.
Wybór nie należy do najprostszych.
Zapraszamy.
Do gry wchodzą pomocnicy. W większości przypadków gracze wybitni, zachowując wszelkie proporcje – prawdziwe gwiazdy noworudzkiej kopanej! Mnogość nazwisk i związanych z nimi wspomnień przyprawić może o ból głowy. Urodzeni kreatorzy, szybcy skrzydłowi i gracze o profilu bardziej defensywnym. Niespełnione talenty, postaci tragiczne, a niekiedy budzący ambiwalentne odczucia. Trwoniący talent w restauracji „Sudecka”, tudzież solidni, hołdujący ciężkiej, sumiennej pracy.
Elitarna grupa dwudziestu jeden piłkarzy, tak zwane „oczko”.
Selekcja nie należała do najprostszych. Przykładowo – do ostatnich chwil trwały dywagacje dotyczące Dariusza Dziarmagi.
Zapisał on przyzwoitą kartę we wrocławskim Śląsku, legnickiej Miedzi, a przede wszystkim lubińskiego Zagłębia.
Uznaliśmy wszakże, może nieco na przekór, iż pochodzący ze Ścinawki piłkarz właśnie w wyżej wymienionych klubach zaprezentował pełnię swego talentu.
Uważny kibic zauważy również nieobecność Stanisława Szymury i Łucjana Gojnego. Całkiem słusznie. Śpieszymy donieść, iż obaj piłkarze zakwalifikowani zostali do grona atakujących. Co więcej, statystyki obu graczy, przede wszystkim znanego z występów w Lechu Gojnego, w pełni upoważniają nas do tejże roszady. Owym poczynaniom służyć mają zaprezentowane ustawienia taktyczne, przy pomocy których wybierana będzie jedenastka.
Wreszcie ostatni z pominiętych – Bartłomiej Książek. Gracz niezwykle ofiarny ( trzy wybite zęby w derbowym pojedynku z Górnikiem).
Mimo uznania dla jego klasy zdecydowaliśmy się na uhonorowanie zawodników z przełomu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Lesław Sołobodowski, Stanisław Czerwiński, czy Leszek Szulicki wywierali ( naszym zdaniem) większy wpływ na poczynania zespołu Piasta.
Abstrahując od dywagacji warto pamiętać, iż historia miejscowego klubu liczy już 75-lat. Bywa i tak, że w opinii wielu – zaczyna się ona w momencie świadomego uczęszczania na stadion położony przy ulicy Sportowej. Nic bardziej mylnego. Niechaj owa wycieczka w futbolową przeszłość Nowej Rudy stanowi pewnego rodzaju preludium do finalnego efektu naszej pracy.
Nieśmiało musimy zauważyć, że pomocnicy to mocny punkt naszego zestawienia. Jakich wyborów dokonają kibice?
Zapraszamy.
Powiadają, że dobry zespół należy budować „od tyłu”…
W kolejnej odsłonie jubileuszowych nominacji przedstawiamy zatem sylwetki obrońców, z trudem i poświęceniem broniących honoru zielono-biało-czarnych barw.
Przy niemałym wysiłku postanowiliśmy uhonorować dziewiętnastu piłkarzy.
Ileż tu znanych postaci, kojarzonych przez kibiców piłki nożnej nie tylko na terenie Nowej Rudy! Ileż wyjątkowych cech można tym graczom przypisać! Jak wielu defensorów pełniło ( bądź pełni ) zaszczytną funkcję kapitana zespołu!
Jak kształtować się będą wybory? Czy zdominują je dawni podopieczni ś.p. Erwina Wojtyłki? A może uznanie elektorów uzyskają przedstawiciele starszego pokolenia, niekoniecznie występujący na szczeblu drugiej ligi?
Cóż począć z zawodnikami obecnej i niezbyt odległej generacji, również zasługującymi na wyrazy szacunku?
Przeczucie podpowiada nam, że nie będą to łatwe decyzje …
Oczekujemy ich ze sporą niecierpliwością!
Bramkarz to specyficzna pozycja na boisku. Zwykło się mawiać, iż osoby stające między słupkami oraz lewoskrzydłowi nieco … odbiegają od pozostałych zawodników. Oceny preferencji intelektualnych wśród nominowanych pozostawiamy jednak innym.
Skupiliśmy swą uwagę tylko i wyłącznie na cechach znamionujących bramkarskie rzemiosło.
Z niemałą przyjemnością prezentujemy pokrótce sylwetki pięciu byłych golkiperów noworudzkiego Piasta. Z lat odległych, ale i nowszych. Zapomnianych, lecz i tych, których nierzadko widujemy na co dzień.
Który z nich trafi do naszej drużyny marzeń?
Przypominamy również o możliwości oddania tylko JEDNEGO głosu. Bramkarz, niczym saper, może pomylić się tylko raz… W niniejszym plebiscycie przyjęliśmy podobną zasadę.
Do dzieła!